N-owość co telefonów nie zawojowała

W tym miejscu miał się pojawić wpis o problemach CD Projektu z crunchem przy Cyberpunku. Ostatecznie uznałem, że o lichym zarządzaniu w rodzimej firmie rozpisałem się wystarczająco dużo na Twitterze, a także swego czasu na blogu, stąd trudno mi napisać na ten temat nowego. Mogę zatem jedynie czekać na dalszy rozwój wydarzeń, albo na kolejny tekst Jasona Schreiera o tym, co się dzieje wewnątrz CDP.

Jednocześnie uznałem, że komentowanie bieżących wydarzeń lepiej mi wychodzi na żywo w szybkim medium, jakim jest Twitter, niż na statycznym blogu. Dlatego też postanowiłem, że na blogu skupię się przede wszystkim na tym, co wychodziło mi do tej pory chyba najlepiej: zagłębię się w przeszłości aby wydedukować, jak będzie wyglądała przyszłość. Taki powrót do korzeni bloga dobrze mi zrobi. Zwłaszcza, jeśli ten pierwszy wpis po zmianach będzie o… telefonach komórkowych.

Czytaj dalej N-owość co telefonów nie zawojowała

Dekada eksperymentów

Gdyby ktoś mnie zapytał, z czym kojarzą mi się lata „dwutysięczne”, powiedziałbym, że z rewolucyjnymi nowinkami technologicznymi, które nie zrewolucjonizowały niczego, a także z całą masą znakomitych tytułów, które pokazały, że pomysłowość i talent ludzi z branży, a zwłaszcza wschodzących gwiazd nie mają końca.

W tym wpisie zamierzam rozliczyć się z minioną dekadą w gamingu i opowiedzieć o niej pokrótce tak, jak ją zapamiętałem: jako dekadę nowych wyzwań, stawiania pierwszych kroków w nieznane, pełnej twórczej niezależności i idącym za nią workiem nietuzinkowych pomysłów. Choć nie można zapomnieć, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat zdarzały się także mniej przyjemne chwile, niekoniecznie związane stricte z grami.

Czytaj dalej Dekada eksperymentów

To nie rewolucja, ale ewolucja

Daleki jestem od jednoznacznego stwierdzenia, czy najnowsze dziecko Hideo Kojimy, to przejaw czystego geniuszu, czy spełnienie mokrego snu człowieka z ego większym niż Kilimandżaro. Jedno jest pewne – Death Stranding zrobił niemałe zamieszanie, czy to się komuś podoba, czy nie.

Czytaj dalej To nie rewolucja, ale ewolucja