To będzie dziwny rok

W tym roku czeka nas kilka wojen. Bezkrwawych, ale za to część zakończy się z możliwymi ofiarami. Dziwne? Moi drodzy, rok dopiero się zaczął.

1. Jak grom z jasnego nieba uderzyła informacja, że Sony nie zamierza pojawić się na tegorocznych targach E3. Szok dosyć spory biorąc pod uwagę to, że firma zrobi to po raz pierwszy od 23 lat. Poza tym załamana zostanie niepisana tradycja – Sony razem z Microsoftem i Nintendo stanowili „wielką trójcę”, dla których prezentacji zawsze warto było zarwać nockę. Jednak z drugiej strony jestem w stanie zrozumieć podjętą decyzję. Wystarczy spojrzeć na kalendarz wydawniczy i zadać sobie pytanie: co nas jeszcze czeka w tym roku na PlayStation 4? Z ostatnich tytułów na wyłączność na szybko jestem w stanie wymienić The Last of Us II i Death Stranding, a dalej już tylko multiplatformówki. Opłaca się Sony zapowiadać kolejne gry na PS4, kiedy PlayStation 5 za rogiem?

Moim zdaniem firma będzie chciała jak najszybciej wyprztykać się z pozostałości po PS4, aby móc w końcu ruszyć pełną parą z promocją PS5. Oczywiście nie na E3, ale na osobnym evencie, bardziej ekskluzywnym. Takim, gdzie będzie można pokazać pełnię możliwości nowej maszynki, a przekaz nie zostanie zagłuszony. Takie PlayStation Con.

2. A propos nowych konsol, jak myślicie, kiedy doczekamy się owej nowej generacji? Analitycy twierdzą, że dopiero w przyszłym roku. Gracze, że pod koniec bieżącego np. na święta. Osobiście biorę stronę analityków. Wierzę, że w tym roku czeka nas bardziej wyścig zbrojeń, niż bezpośrednie starcie gigantów. Powody by tak sądzić są dwa. Po pierwsze, jak już pisałem w punkcie 1, Sony będzie chciało wykorzystać maksimum czasu na wypromowanie swojej nowej konsoli zanim wypuści ją na żer. Przesunięcie terminu premiery nawet o te kilka miesięcy wstecz raczej nie wchodzi w grę.

Po drugie, nawet jeśli Microsoft również oficjalnie zapowie nową maszynkę, to w przeciwieństwie do konkurenta wciąż nie daje po sobie znać, co zamierza zrobić z Xbox One. Może podłączy ją pod respirator z nowymi grami z E3 i poczeka, aż się w końcu wykrwawi?

No i po trzecie, mamy Nintendo, które w najbliższym czasie może wypuści jedynie odświeżonego Switcha. I tyle. Konsola nadal świetnie się sprzedaje i nie widać na horyzoncie nawet najmniejszej potrzeby, żeby pracować nad następcą. Wielkie N będzie zatem kuć żelazo, póki gorące.

3. Jeśli wierzyć danym Entertainment Retailers Association, w ubiegłym roku w Wielkiej Brytanii rozeszło się zdecydowanie więcej gier w formie cyfrowej niż pudełkowej. Z 3,68 miliarda funtów uzyskanych przez sprzedaż gier sprzedaż cyfrowa stanowi 80 proc. tej kwoty. Nie powiem, żebym nie czuł się zaskoczony. Jako ktoś mocno przyzwyczajony do tego, że gra na fizycznym nośniku to coś naturalnego, z biegiem lat zacząłem przyzwyczajać się do cyfry. Ba, nawet znalazłem kilka zalet potwierdzające wyższość cyfry nad pudłem. Po pierwsze, nie zajmuje miejsca w mieszkaniu (a biorąc pod uwagę to, w  jakiej klitce siedzę, to dosyć istotne). Po drugie, gra zawsze dotrze na czas i to nie dzięki kurierowi, ani tym bardziej poczcie. Po trzecie, promocje, których próżno szukać u sprzedawców w sklepie. Niedawno upolowałem Mario+Rabbids Kingdom Battle za 1/3 oryginalnej ceny!*

Ale nie tylko gracze dostrzegli zalety cyfrowej dystrybucji: Steam, który był na tym polu monopolistą, poczuł na swoim karku oddech świeżej konkurencji. Faktem jest, że Epic Games Store i Discord Store dopiero zaczynają swoją przygodę i bardzo im daleko do giganta od Valve. Ale trzeba przyznać, że zaczęli z impetem i kusząc twórców korzystnymi stawkami i udziałami ze sprzedaży przyciągają ich do siebie. Tak, szykuje się prawdziwa cyfrowa bitwa pomiędzy Steam, Gog.com, Epic, Discord, Origin, Humble i każdej innej usługi, która będzie chciała ugryźć coś dla siebie tego ogromnego cyfrowego tortu.

*Niemniej ze względu na sentyment i szacunek dla ludzi, którzy stoją za ladą i służą pomocą swoim klientom, dalej odwiedzam lokalny sklepik z grami na konsole.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 × five =