To nie rewolucja, ale ewolucja

Daleki jestem od jednoznacznego stwierdzenia, czy najnowsze dziecko Hideo Kojimy, to przejaw czystego geniuszu, czy spełnienie mokrego snu człowieka z ego większym niż Kilimandżaro. Jedno jest pewne – Death Stranding zrobił niemałe zamieszanie, czy to się komuś podoba, czy nie.

Czytaj dalej To nie rewolucja, ale ewolucja

Wojna, którą z chęcią przeżyłbym jeszcze raz

Przy okazji zapowiedzi Overwatch na Nintendo Switch, niesłabnącej popularności Fortnite i mojego wielkiego powrotu do Counter-Strike, przypomniałem sobie o innej sieciowej strzelance, z którą spędziłem bodaj najwięcej czasu spośród wszystkich gier z tego gatunku, a z paczką szkolnych znajomych na jej serwerach witaliśmy rozpoczęcie nowego roku szkolnego.

Czytaj dalej Wojna, którą z chęcią przeżyłbym jeszcze raz

Nie każdy musi być superbohaterem

Nie, nie umarłem. I nie, nie rzucam pisania o grach (choć mało brakowało, aby tak się stało, ale o tym kiedy indziej). Po prostu miałem dłuższą, nieplanowaną przerwę od pisania czegokolwiek, co nie jest związane z moją obecną pracą. Jednak dzięki temu doświadczeniu nauczyłem się dwóch rzeczy: jak cenną wartość dla człowieka stanowi czas wolny i dlaczego nigdy nie będę Spider-Manem.

Czytaj dalej Nie każdy musi być superbohaterem