Najbardziej nieoczywiste gry roku

Miniony rok był – mówiąc najdelikatniej – nietypowy pod każdym względem. Niemal każdy miesiąc dostarczał nam nową plagę, a ta największa sprawiła, że większość z nas została wręcz zmuszona, by siedzieć w domu. Sporo osób skorzystało z okazji, by ograć zaległości, a także nówki sztuki, jakie w międzyczasie powychodziły. Wśród nich znalazły się takie, które zasługują na miano „gry roku”. Jednak moim zdaniem, tak nietypowy rok zasługuje na nietypowe gry roku.

Rok 2020 to przede wszystkim brak kontaktu z żywym człowiekiem oko w oko. Nie chcąc zarazić siebie ani innych nieznanym nowym wirusem, zdecydowaliśmy się ograniczyć kontakty towarzyskie do minimum. Jako człowiek, któremu brak kontaktu z człowiekiem niespecjalnie przeszkadza (zamknijcie introwertyka w domu, zobaczcie, jak się zachowa), trochę jednak rozumiałem ten ból ludzi wyrażany an socjalkach.

Niezaprzeczalnym symbolem minionego roku będą wideokonferencje na Skype, Teams czy Zoom. Spotkania przy winie z kolegami i koleżankami z pracy na kamerce w laptopie stały się standardem. Gracze z kolei nie zrezygnowali ze swoich przyzwyczajeń, grając wspólnie online i z użyciem voice chat.

Setki godzin spędziłem na swojej wyspie i końca nie widać…

Pod tym kątem ubiegły rok został zdominowany przez dwa tytuły. Pierwsze półrocze zdecydowanie należało do Animal Crossing: New Horizon. To przykład gry, która idealnie wstrzeliła się w sam środek pandemii i szturmem zdobyła popularność na świecie. Trudno się dziwić. Kiedy ludzie zostali pozamykani w swoich domach, AC dostarczyło im namiastkę tego, co robili jeszcze nie tak dawno na żywo. Z tą tylko różnicą, że wszytko dzieje się w pięknej scenerii niewielkiej wyspy, którą można kształtować i dekorować wedle własnego uznania, po której łazili antropomorficzni sąsiedzi. Setki godzin na liczniku. W dodatku gra traktowana jako usługa, więc atrakcji w najbliższym czasie nie zabraknie. Warto.

Gra polega na okłamywaniu najbliższych. Cóż…

Drugie półrocze to Among Us. Kalka zasad z „Mafii”, prosta grafika, którą pociągnie nawet ziemniak i dobrze zaprojektowany system głosowy to był dopiero początek drogi gry do sukcesu. Największy i zarazem najważniejszy krok twórcy postawili dwa lata po premierze gry, dodając do niej tryb online. Efekt? Rekordy pobrań na Steam, kolejne wydania na konsole, miliony graczy grających jednocześnie, duża popularność wśród streamerów i tony nagród dla najlepszej gry wieloosobowej. Tytuł polegający na okłamywaniu swojej dziewczyny/żony/rodzonej matki okazał się być idealną rozrywką na piątkowe wieczory.

Czy kolejny rok przyniesie podobne gry? Na tę chwilę początek przyniósł nam garść informacji o dużych tytułach i parę głośnych premier (np. wyczekiwanego przeze mnie Hitman 3). Niemniej liczę na to, że kolejne miesiące 2021 roku czymś mnie zaskoczą.